Nowości
sklep internetowy |Klimatyzacja Kraków |ubezpieczenia zdrowotne

Cały prawie dzień


„Cały prawie dzień 16 czerwca przebijaliśmy się w kierunku Montbard, torując sobie drogę wśród tłumów cywilnych uchodźców i miejscami gigantycznych korków, blokujących wąską szosę. Dopiero późnym popołudniem nasza oś marszu opustoszała. Kolumny pojazdów i ludzi rozpłynęły się bocznymi drogami gdzieś w terenie. Niechybny znak, że niezbyt daleko przed nami są Niemcy. I rzeczywiście, wkrótce rozpoznanie przyniosło wiadomość, iż Montbard oraz most na kanale obsadziły już oddziały zmotoryzowanej dywizji niemieckiej, barykadując drogi wlotowe do miasta. Czekała nas zatem twarda walka.
Plan był prosty — podejść skrycie jak najbliżej miejscowości i po zapadnięciu zmroku zaskoczyć przeciwnika nagłym uderzeniem czołgów, rozjechać barykady, przedrzeć się ulicami przez miasto i uchwycić most. Akcję czołgów wesprą zmotoryzowani ułani.
Na wolnych obrotach silników podchodziliśmy na zalesione, górujące nad Montbard wzniesienie. Stąd szosa ostro już opadała ku pierwszym domom. Tam należało spodziewać się barykady. Ale nieco wcześniej nastąpił ostatni, króciutki postój. Generał Maczek zarządził zbiórkę załóg pancernych. — Czołgiści — powiedział — od was zależą losy bitwy. A więc w imię Boże naprzód!“(1)



cięcie plazmowe |darmowe spolszczenia |